Nareszcie maraton, na kt贸ry nie trzeba jecha膰 kilka godzin i co wa偶niejsze nie trzeba robi膰 pobudki o godz. 5 rano.聽Biuro zawod贸w, a zarazem start i met臋 zlokalizowano na terenach lotniska, gdzie pojawiamy si臋 ok. 8.30. Dla nas to wa偶ny dzie艅 - pierwsza impreza w nowych strojach. Bez fa艂szywej skromno艣ci trzeba przyzna膰, 偶e prezentujemy si臋 ca艂kiem nie藕le.
Na start przybywa ca艂y trzon naszej grupy: Micha艂, Krzyhoo, Jarek, Mariusz, Rafa艂, Marek i ja. Zaczynamy od ostrej walki, ale z komarami. Jeszcze pami膮tkowe zdj臋cie i stajemy na starcie. Sam maraton to typowa impreza szosowa. Do wyboru dwa dystanse 105 i 205 km. Trasa wiedzie malowniczymi drogami regionu leszczy艅skiego. My, na swoich bikach MTB, wybieramy kr贸tszy dystans. Chcemy potraktowa膰 imprez臋 jako trening i sp臋dzi膰 mi艂o sobot臋. Na starcie wszyscy zgodnie decydujemy, 偶e tempo b臋dzie lightowe ( to s艂owo musia艂o si臋 tu pojawi膰, zainteresowani wiedz膮 dlaczego ;-). Zawodnicy wypuszczani s膮 na tras臋 sz贸stkami. Startujemy w jednej grupie, za wyj膮tkiem Marka, kt贸ry jedzie na kolarce i startuje wcze艣niej.
Pocz膮tek maratonu to do艣膰 szybkie tempo ( typowy light ;-). Poci膮g 64-sto ruszy艂, idziemy po zmianach w pi臋knym wachlarzu. 艁ykamy kolejne sz贸stki co par臋 minut. W okolicach Chru艣ciny doje偶d偶amy do bikera, kt贸ry jad膮c na szos贸wce kr臋ci na niesamowitej wr臋cz kadencji, por贸wnywalnej z kadencj膮 Lanca (oczywi艣cie nie to prze艂o偶enie). Wszyscy jeste艣my pod wra偶eniem. Przed Czernin膮 zauwa偶amy, 偶e doczepi艂o si臋 do nas kilku go艣ci, kt贸rzy nie brali udzia艂u w zmianach. O, nie Panowie! Tak si臋 nie bawimy. Na najbli偶szej g贸rce zareagowa艂 Mario daj膮c has艂o “urywamy”. Ruszyli艣my ostro. Po kilku chwilach jechali艣my ponownie w sz贸stk臋. Zdarzenie to zapisane b臋dzie w anna艂ach naszej grupy jako “akcja pod Czernin膮”.
Na oko艂o 50 km. min膮艂 nas poci膮g i to chyba InterCity. Ch艂opaki z trzebnickich Szerszeni dawali nie藕le czadu, kr臋cili powy偶ej 40 km/h.
Mijaj膮 kolejne kilometry, zbli偶amy si臋 do Bojanic. Jeszcze tylko g贸reczka i bufet. Par臋 艂yk贸w wody, po bananie, pami膮tkowe zdj臋cie i dalej w drog臋. To ju偶 67 km, a wi臋c do ko艅ca bli偶ej ni偶 dalej. Ca艂y czas pracujemy r贸wno, cho膰 w nogach czujemy ju偶 przejechane kilometry. Doje偶d偶amy do bikera, kt贸ry szczerze przyznaje, 偶e goni na resztkach. Zabieramy go na ko艂o i kr臋cimy dalej. Raz po razie mijamy my, a to znowu mijaj膮 nas. Widzimy zawodnika, kt贸ry walcz膮c ze sk贸rczami wykonuje na rowerze figury wzi臋te z akrobatyki sportowej i to w najlepszym wydaniu.
Mijamy Osieczn膮, Lipno, Wilkowice i obserwuj膮c lataj膮ce nad nami szybowce dobijamy do mety ca艂膮 sz贸stk膮. Patrzymy na liczniki i pulsometry, por贸wnujemy dane, ale najwa偶niejsze, 偶e przez kilka godzin tworzyli艣my naprawd臋 zgran膮 formacj臋, kt贸ra uwielbia sp臋dza膰 czas na rowerach.
Pod wiecz贸r rozdanie nagr贸d i dyplom贸w z udzia艂em Prezydenta Miasta Leszna, okazja do wymiany wra偶e艅 i wys艂uchania porad do艣wiadczonych kolarzy. Na najwy偶sze uznanie zas艂uguje organizacja maratonu, sprawne funkcjonowanie biura, oznaczenie trasy, wszystko na sz贸stk臋 !
Bravo dla org贸w: Roberta Syca (www.bikefun-leszno.com - tam znajdziesz wyniki), Artura Dudziaka, Grzegorza Brzechwy. Czekamy na r贸wnie udany II LMR !
Za tydzie艅 wi臋ksze wyzwanie. Maraton MTB w Jeleniej G贸rze. To jest to, co tygryski z naszego teamu lubi膮 najbardziej. Nie mo偶emy si臋 ju偶 doczeka膰.
Relacja by Grzegorz [zobacz fotki]
Tekst ze strony www.64-sto.pl/lmr/relacja.html聽
Popularity: 14% [?]