Archiwum lipiec, 2008

Schwalbe 2009

Schwalbe w sezonie 2007 odnotowało 30-procentowy wzrost sprzedaży swoich produktów, wygląda na to, że kolejne lata będą nie mniej udane. W sezonie 2009 pojawi się kilka modeli opon, które mogą znokautować konkurencję .

Szosa: Kolarska brać jest bardzo konserwatywna, ale ostatnie dwa sezony pokazały, że obok Michelinów czy Continentali pojawiła się kolejną siła - Ultremo. Ta opona, z charakterystycznym wielkim logo, aż biła po oczach, w wielu, nie tylko wyczynowych modelach. Wygląda na to, że Ultremo R i Ultremo DD pójdą w jej ślady.

Co oznacza R w nazwie? Coś, co nazwano „R-Factor”, a odnosi się do redukcji - oporów toczenia, ryzyka przebicia, masy. Zmieniono konstrukcję opony, by wyposażyć ją w takie właśnie cechy. Podstawą była nowa mieszanka gumowa w centrum bieżnika - w nazwie pojawia się „Nano” i otrzymujemy Triple Nano Compound, czyli mieszankę trójskładnikową ulepszoną na poziomie nanotechniki.

Wspomniana mieszanka ma zmniejszać opory toczenia, ponieważ zmieniono strukturę na poziomie polimerów (ciekawe co to znaczy), dodając mikrocząsteczki karbonu. Redukują one wewnętrzne tarcie, a to zmniejsza opory. Dodatkowo więcej cząsteczek oznacza większą powierzchnię kontaktu z podłożem i lepszą przyczepność.

Odporność na przebicie poprawiono dzięki współpracy z firmą Warwick Mills, specjaliście w supermateriałach. Dzięki temu użyto supergęstej, vectranowej warstwy ochronnej. Jakby tego mało, dodano specjalną wkładkę ceramiczną, w której supertwarde drobinki (twardsze niż szkło) chronią przed wnikaniem obcych ciał.

Efekt? Ultremo R ma ważyć tylko 180 gramów. Dostępna będzie jeszcze mocniejsza wersja ze wzmacnianymi ściankami, nazwana DD (Double Defense, czyli HD Ceramic Guard + Snake Skin), cięższa o 30 gramów. Nowe Ultremo R, oprócz wersji czarnej, dostępne będzie w wielu różnych kolorach.

MTB: Historia opon górskich Schwalbe tak naprawdę zaczęła się od Fat Alberta, opony, która zaprezentowana w 1999 roku, seryjnie wygrywała różne testy i porównania. Coś z jej konstrukcji - dużej objętości i niskiej masy - oraz charakterystycznego bieżnika, pozostało we wszystkich oponach marki. Nic więc dziwnego, że Schwlbe postanowiło wypuścić nową wersję.

Fat Albert 2009 będzie dostępny w wariantach na przód i na tył. Poza specyficznym układem bieżnika dla każdej z gum użyto po raz pierwszy klocków „U” (nazwa pochodzi od kształtu) ułożonych w stronę przeciwną, niż dotychczas. Otwierają się w stronę kierunku jazdy - ma to zapewnić lepszą przyczepność. Także w tej oponie użyto nowej mieszanki Triple Nano Compound, jak i vectranowej i ceramicznej wkładki.

Dostępne będą również wersje Double Defense (cięższa o ok. 200 gramów), jak i Tubeless (+200 g). Standardowe Fat Alberty ważą - 2,25 cala - 650 gramów, 2,40 cala - 750 gramów. Nowej mieszanki Nano użyto w chyba najbardziej oczekiwanej oponie sezonu, czyli Rocket Ron. Założenie było proste - jak najlepsza przyczepność, minimalna masa. Rocket Ron to normalna opona w teren, a nie slick, a pomimo tego waży tylko 410 gramów w rozmiarze 2,10 cala. Warianty 2,25 to odpowiednio 445 gramów i 2,40 530 gramów. Nieźle, prawda?

Michał Pawlik

Źródło: bikeWrold.pl.

Popularity: 10% [?]

Autor: greten Wpisano: 31 lipiec 2008
Kategorie: sprzęt | bez komentarzy »

Menadżer Kolarski 2008 (PC)

Tour de France – Wielka Pętla – wielki wyścig kolarski rozgrywany prawie nieprzerwanie od 1903 roku jest niewątpliwie ogromnym wydarzeniem dla fanów tego sportu. Setki zawodników i miliony kibiców zjeżdżają do kraju nad Sekwaną, po to żeby zobaczyć jak tworzy się historia. Dla wszystkich, którzy być tam nie mogą lub przez cały rok czekają cierpliwe na ten jeden najważniejszy dla nich miesiąc firma Cyanide Studio przygotowała Menadżer Kolarski (Pro Cycling Manager: Tour de France 2008 ).

Największe międzynarodowe zawody
To, co zaskakuje pozytywnie na samym już początku gry to realizm. Producenci zadbali (oczywiście było to wsparte szeleszczącą kupą zielonych papierków:)) o wykupienie licencji. Na czym rzecz polega? Otóż wszyscy zawodnicy, zespoły oraz wyścigi są tymi, które znamy z naszych szklanych ekranów. Jako dociekliwy recenzent sprawdziłem składy niektórych drużyn i okazało się, że wszystko się zgadza. Więc jeżeli tylko przyjdzie nam ochota, to nikt nie zabroni nam wygrać Tour de France naszą drużyną CCC. Niby nic takiego, a cieszy jak zdobycie mistrzostwa świata reprezentacją Polski w którejś kolejnej Fifie. Zgodnie z tym, co możemy przeczytać na pudełku, mamy w grze 65 zespołów i około 1600 zawodników co na pewno robi wrażenie i każdy, naprawdę każdy, znajdzie tutaj coś dla siebie.

To jak się ścigamy?
Do wyboru mamy tryb dla jednego i wielu graczy. W tym pierwszym możemy rozpocząć od samouczka, który bardzo dobrze wprowadzi nas we wszystkie tajniki i aspekty gry, oraz nauczy jak zarządzać tak wielkim przedsięwzięciem, jakim na pewno jest profesjonalna drużyna kolarska. Kolejny jest tryb kariery – podajemy swoje imię i nazwisko oraz wiek, wybieramy drużynę spośród wszystkich dostępnych i hulaj dusza! Kiedy znudzimy się już tym wszystkim (co na pewno nie nastąpi zbyt szybko) możemy po prostu „wskoczyć” w dowolny wyścig etapowy, rozegrać dowolny etap lub jeden z wielu dostępnych klasyków (wszystkie te trzy opcje pozwalają także wybrać czy dobór drużyn ma być realistyczny, losowy czy według naszego własnego widzimisię). Ostatnią z możliwych opcji jest „tor”. Pozwala ona sprawdzić nasze umiejętności w 3 konkurencjach: sprincie, keirin lub eliminacjach.

Mnóstwo opcji
Jako że mamy do czynienia z menadżerem w klasycznym tego słowa znaczeniu, nie unikniemy mnóstwa tabelek, wykresów, informacji i wszystkiego co tak naprawdę jest potrzebne żeby poprowadzić nasz team od zwycięstwa do zwycięstwa. Rozwiązania przyjęte w tej grze nie odbiegają od tych znanych z innych gier tego typu z tą małą różnicą, że gra została przeniesiona w kolarskie realia. Tak więc będziemy decydowali o treningu naszych zawodników, relacjach ze sponsorami, sami dobierzemy sprzęt oraz kadrę szkoleniową. Jednym słowem dobrze wykonana robota, bez polotu i bez jakichś nowatorskich rozwiązań ale całość sprawia świetne wrażenie i gra się nader przyjemnie.

Grafika oczywiście w trybie „menadżera” nie jest rewelacyjna, ale trzeba to wybaczyć, bo tutaj chodzi bardziej o szybkość i przejrzystość wszystkich tabelek i opcji niż o fajerwerki graficzne. W trybie wyścigu natomiast możemy się delektować świetną grafiką, aż się chce patrzeć jak kolarze pokonują kolejne etapy. Nie jest to może to, co obserwujemy w najnowszych grach innych gatunków, ale jakoś nie wyobrażam sobie żeby miłośnik FPS nagle zainteresował się opisywanym produktem. Wielkie baty natomiast należą się za muzykę. Na początku miła ładna i wpadająca w ucho, z czasem jednak staje się nie do zniesienia i odruchowo wyłączamy głośniki już po pierwszych taktach. Zdecydowanie producenci w następnej części powinni zróżnicować motywy jakie dobiegają do naszych uszu.

Całość sprawia bardzo dobre wrażenie, a gdy spojrzy się na cenę gry, jedyne 19,99, to naprawdę warto się zainteresować zakupem. Dla fanów tego typu sportu pozycja obowiązkowa!

Karol “thane” Gierszewski

Źródło: Gieromaniak.pl.

Popularity: 8% [?]

Autor: greten Wpisano: 30 lipiec 2008
Kategorie: ciekawostki | bez komentarzy »

Przed Tour de Pologne

Trochę emocjonujących wspomnień z ubiegłorocznej edycji :)

Popularity: 7% [?]

Autor: greten Wpisano: 30 lipiec 2008
Kategorie: ciekawostki, filmy | bez komentarzy »