09-07-2009
Zacznę chyba od tego, że kiedy opisywałem moje wrażenia z LaMarmotte 2005 (jedynego który ukończyłem, bo w roku 2006 naderwane przyczepy mięśni pozwoliły przejechać mi jedynie 18km), miałem dużo informacji od osób które przeczytały moje wypociny, iż moje opowiadanie robi duże wrażenie i marzą o tym by kiedyś zmierzyć się z potęgą alpejskich szos....
Czytaj dalej»















