Gdy ostatni zawodnik znika za metą Tour de Pologne, wyścig zyskuje nowe życie, to ukryte przed oczami kibiców. Na dodatek tour zaczyna żyć w wielu miejscach na raz, czasem bardzo odległych od startu czy mety. W środę w nocy pojechaliśmy z Lublina, gdzie skończył się czwarty etap, aż do Kazimierza Dolnego, by przyjrzeć się...
Czytaj dalej»















