Reklama: tanie wycieczki; narty last minute; ukraine hotels; hannover hotels; cologne hotels ; noclegi; noclegi warszawa; narty szwajcaria

Gryfland z duchami

16 June , 2009
By greten

Ależ się wszystkim na narzekania zebrało. Smęcenie straszne, to i ja sobie ponarzekam – wolno mi. Tylko narzekać będę na siebie, co też mi wolno.

Maraton dla mnie nietypowy – niby wszystko cacy i w najlepszym porządku – dystans odpowiedni, pogoda, delikatnie mówiąc selektywna – cholernie brakowało tylko chęci i motywacji, rzekłbym – pojechałem z musu (nie mylić z Musiem) i tak jakoś zblokowany psychicznie. Ruszyłem wolno i od razu zostałem sam, po pięciu kilometrach w butach chlupotało, a ból w starych już złamaniach potężniał.

Zaraz za Płotami doszli mnie Asia i Krzysio, a ja po drodze do Kamienia dałem im trzy lichutkie zmiany wisząc im cały czas jak wrzód na d…. W Kamieniu odpadam i potem to już tylko duch Rebego pokonuje trasę. Uparcie piłuję sam, niby kogoś tam wyprzedzam, odżywam trochę przy jeżdzie z wiatrem.

Moje upojenie skutecznie osłabia debil w granatowej Astrze, który o mało mnie nie staranował przed Trzebiatowem wyprzedzając całą kolumnę na podwójnej ciągłej. Zostawił mi z pół metra asfaltu.

Za drugim punktem żywnościowym Rafał i jego słynna oponka. Jest z nim Zbynek Buzanowski (mój koleś). Pytam co jest i proponuję Zbynkowi wspólną jazdę, nie chcą jednak zostawiac Rafała. Dętki to pobrali chyba od wszystkich co ich wyprzedzali, ale nie dali się – brawo chłopaki.

Na podjeżdzie pod Węgorzynem wyprzedzam Małgosię Rajczybę. Nareszcie jakaś pociecha – ktoś wygląda gorzej ode mnie. Pytam czy pomóc, proponuję jazdę na kole, ale jest zbyt zmęczona i chce jechać swoje. Znowu sam tłukę się jak Marek po piekle i jak to biednemu – wiatr w oczy. Nie wiem skąd wziął się Zbyszek Spaltenstein, ale razem zrobiło się raźniej. Razem walimy po zmiankach 17-18km/h i jakoś te kilometry upływają.

To co przejechało linię mety na pewno mało miało wspólnego z żywym człowiekiem.

Trzy kółeczka w Świnoujściu, w dodatku w dobranym towarzystwie to lajtowa wycieczka w porównaniu z tą masakrą. Wątpliwości co do trasy miałem tylko raz – postój, okulary, mapka i w drogę.

Mareczku, Ty mnie takiej pogody już nie funduj więcej – raz wystarczy. Reszta może być. A my malkontentom i warchołom mówimy stanowcze – nie.

Do zobaczenia
Piotr rebe Zieliński

Podziel się z innymi:
  • Print
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gwar
  • LinkedIn
  • RSS
  • Technorati
  • Tumblr
  • Twitter
  • Wykop
  • MySpace

Tags: ,

Komentuj to

You must be zalogowany jako to post a comment.

Aktualności

Klasyk Radkowski zaprasza!

By greten

Klasyk Radkowski to nowy w cyklu Pucharu Polski maraton górski, organizowany przez starych stażem, ale nie wiekiem orgów Klasyka Kłodzkiego. Dziś ruszyły zapisy!
Czytaj dalej»

Zmiana terminu maratonu w Karpaczu

By greten

I Szosowy Maraton Rowerowy „Liczyrzepa” odbędzie się w Karpaczu 18 września. Zmiana terminu podyktowana jest możliwością obsługi imprezy przez sponsorów.
Czytaj dalej»

Leszno zaprasza na V LMR

By greten

Już 29 maja w Lesznie odbędzie się jubileuszowy, V Leszczyński Maraton Rowerowy. Jak co roku, zapewne z rekordową liczbą uczestników. Zapisy już ruszyły!
Czytaj dalej»

Zapisy na maraton w Trzebnicy już od 15 lutego

By greten

Organizatorzy "Żądła Szerszenia" zapraszają na stronę internetową imprezy. Zapisy na maraton już od 15 lutego, a na uczestników, jak co roku, czeka moc atrakcji.
Czytaj dalej»

Nowy regulamin

By Gregory

Został umieszczony nowy regulamin na 2010 rok Podziel się z innymi:
Czytaj dalej»